Mistrzostwa Świata zaczęły się całkiem nie dawno a już można powiedzieć że gramy po prostu słabo. Dream Team nie dlatego że nasi grają tak dobrze tylko dlatego że pokazują nam bardzo ospałą grę.
Pierwszy mecz ze Słowakami mógł sprawić kłopoty naszym. Nasi sąsiedzi postawili wysoką barierę. Po za tym był to mecz otwarcia , jednak udało się wygrać dwiema bramkami. Polacy pokazali w tym meczu charakter , przegrywając pierwszą połowę 15-17 , w drugiej zaś wyszli bardziej zmotywowani i wygrali ją 20-16. Najlepszym zawodnikiem tego spotkania zostać powinien Jaszka. Nigdy nie byłem jego fanem , moim zdaniem nie nadawał się do gry w kadrze. W piątek było jednak widać że dorósł w końcu do tego by w niej zagrać .
Przyszła sobota i co ???
We wczorajszym meczu z Argentyną do ostatnich minut musieliśmy bronić wyniku !! I jak tu myśleć o zdobyciu chociażby medalu ? To co wczoraj nasi pokazali woła o pomstę do nieba. W 23 minucie tego spotkania na tablicy widniał wynik 5-2. I nie chodzi mi w tym momencie o wspaniałą grę w obronie ( czyt. fatalna gra w ataku Argentyńczyków ) ale o to jak nasi grali w ataku. Jakby chcieli zaprzyjaźnić się z rywalami nie aplikując im zbyt dużej ilości bramek. Nikt w tym meczu nie grał dobrze. Współczuje ludziom którzy głosowali na najlepszego zawodnika meczy , gdyż ja z jego wybraniem miałbym naprawdę spory problem. Zawiedli doświadczenie zawodnicy - Bielecki , Tkaczyk i Lijewski , zawiedli również młodzi Zaremba jak to ma w swoim zwyczaju więcej kar niż bramek , Tomczak ze 100% okazji nie wykorzystał żadnej. Ponad połowę naszych bramek to duet Qchczyński & Tłuczyński.
Na szczególne pochwały za sługuje na pewno pan komentator The Mbowski. Jego zdaniem na boisku widzieliśmy wczoraj aż czterech zawodników o podobnym nazwisku. Diego Simonet/Simeone/Simenote/ Simenet. Sprawdziłem i w powołanej kadrze Argentyny na te Mistrzostwa był tylko jeden Diego Simonet. Nie wiem gdzie pan The Mbowski widział tych zawodników :D
To by było na tyle , Powodzenia Chłopaki !!
coś się opierdalasz Kari ;D
OdpowiedzUsuń