W grupie A honoru w ostatnim pojedynku bronili Francuzi z Cannes, którzy mieli jeszcze minimalne szanse na awans do Pucharu CEV w przypadku porażki Bułgarów z Sofii. Głównie za sprawą niesamowitego Mariena Moreau, który zdobył 24 punkty, udało się pokonać na wyjeździe mistrzów Rosji z Kazania ale trzeba uczciwie odnotować, że Rosjanie wyszli na to spotkanie w mocno rezerwowym składzie, m.in. na ławce z Williamem Priddy'm i Maksimem Michajłowem. Jednak na ostateczny wynik decydujący wpływ miała bardzo duża ilość błędów własnych popełnionych przez gospodarzy, na które narzekał po meczu Siergej Tietiuchin .
W Sofii spotkały się miejscowe CSKA z rewelacją tegorocznych rozgrywek z Haching. Niemcy, mimo, że już wcześniej zapewnili sobie awans, nie zamierzali odpuszczać i mecz rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku wygranym przez gospodarzy do 10. Jak zwykle wiodące role w ich szeregach odgrywali obcokrajowcy, mianowicie Kenijczyk Maiyo i Kubańczyk Portuondo, którzy zgodnie zdobyli po 23 „oczka". Po stronie gości najlepiej punktowali Friedrich iSikiric,
W pierwszym meczu grupy B Noliko Maaseik rozbiło chyba najsłabszy, oprócz Rumunów z Zalau, zespół tegorocznej edycji i zapewniło sobie awans z pierwszego miejsca. Serbowie nie podjęli walki w żadnym z setów a kluczem do ich przegranej okazała się bardzo duża liczba nieskończonych ataków, które Belgowie po obronie zamieniali na łatwe punkty. Ponadto w drużynie gospodarzy świetnie funkcjonował blok, w którym to elemencie najlepiej radził sobie Van Decraen, notując 4 „czapy". Drugi pojedynek był nieco bardzie zacięty ale zwycięstwo mistrzów Włoch nad hiszpańskim CAI Teruel także nie było zagrożone. Na wyróżnienie zasługuje postawa środkowego Mastrangelo, który zdobył 15 punktów, zaliczając w tym aż 8 bloków.
Przed ostatnią kolejką w grupie C było sporo obaw, czy Jastrzębskiemu Węglowi uda się w ogóle awansować do fazy pucharowej. Tymczasem Polacy sprawili miłą niespodziankę, pokonując zdecydowanie słoweński Bled i dzięki temu zdołali nawet uzyskać promocję z pierwszego miejsca. Gopodarze wydawali się zaskoczeni postawą podopiecznych Lorenzo Bernardiego
Na kolejne grupy trzeba poczekać do jutra, dziś tak ogólnie na temat wczorajszych spotkań. Jak widać Jastrzębski Węgiel pokazał charakter wygrywając decydujący o ich losach mecz z Bledem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz